czwartek, 28 czerwca 2012

Umieranie bloga ?

Ostatnio mało ciekawych postów produkuję. Powodów jest wiele.
jednym z nich jest to, że jak już mam czas po 20:00 to zazwyczaj przychodzą jacyś znajomi i katujemy to w planszówki to w diablo po lanie, albo oglądamy mecze czy idziemy na koncert. Pełno ciekawostek się dzieje i nie ma czasu usiąść i naskrobać.
Drugim powodem jest też zmęczenie. Wieczorem gdy ogarnie mnie zmęczenie jakoś tracę wenę. Ostatnio zauważyłem, że siedząc w pracy dokonuję wielu ciekawych odkryć, ale do wieczora już zdążę zapomnieć.

O!

Właśnie sobie przypomniałem jedną myśl.
Myślałem sobie o Moich znajomych .. w sumie to nie za dobrze ich znam, tyle tylko co raz w tygodniu 2 zdania zamienię, albo na imprezce się 3 razy w roku spotkamy, no i trochę z bloga ;p
No i Aga robi ta swoją pracę z psychologi i tak sobie myślę. To psychologia w pewnym sensie jest ciekawsza od fizyki.
Już śpieszę z wyjaśnieniem.
Lubię eksperymenty, lubię się zastanawiać co by było jesli w danym eksperymencie zmienił bym kilka z warunków początkowych. Fizyka mnie nauczyła, że to możliwe. Przeprowadzam dany eksperyment 10 razy. Potem coś zmieniam, i znowu z 10 razy. Zbieram wyniki, wnioski się same nasuwają.
A co z psychologią ? Gadasz z człowiekiem, coś tam palniesz. On reaguje.
Myślę sobie, ciekawe jakby zareagował, jakbym to powiedział inaczej (ale treść ta sama). Albo jakbym powiedział coś innego ? Nie da się powtórzyć tego eksperymentu, bo "obiekt badań" już zdobył te informacje.
Psychologia jest trochę jak fizyka kwantowa. Każdy pomiar wpływa na wynik.
Przez to trzeba sobie chyba w głowie wpierw zrobić eksperyment wirtualny, rozpatrzeć kilka opcji i możliwych wyników. Zaplanować, i dopiero wtedy przeprowadzić eksperyment. Z tym że problem jest wtedy taki, że wpierw trzeba mieć czas na przygotowania. W normalnej rozmowie nie ma czasu. A moja błyskotliwość trochę zawodzi ;/
Owszem, człowiek zbiera trochę doświadczenia społecznego, i wie mniej więcej jak powinien się zachować. Ale zawsze trafi potem na człowieka, którego reakcja będzie inna niż się spodziewał.

No mniejsza z tym, to właśnie chciałem napisać.

Czyli może jednak blog nie jest na wymarciu ;>