wtorek, 13 maja 2014

Kultura osobista

Nie uważam się za człowieka kulturalnego. Nie chodzi mi tutaj o człowieka, który interesuje się kulturą taką jak kino, teatr, muzyka itp. Mówię tutaj o kulturze osobistej, o dobrym wychowaniu.
Uważam, że mama doskonale wpoiła mi większość zasad savoir-vivre.
Pewnie by chciała jeszcze bym się do nich stosował. Nie da rady.

Dla mnie ważne są te 3 zasady:
1. Szanuj czas innych ludzi. Bo czas to pieniądz.
2. Bądź tolerancyjny.
3. Nie ucz kultury innych.

Rozwinę te punkty trochę.
Ad. 1. Nie cierpię marnować czasu. Sam mam go mało i bardzo nie lubię jak ucieka mi między palcami. Marzy mi się zamieszkać na planecie z 36 godzinnym cyklem dobowym. I strasznie nie lubię jak ktoś marnuje mój czas. Nie cierpię czytać spamu, nie cierpię telefonicznej akwizycji. Nie cierpię jak ktoś się spóźnia. Dla tego staram się nie spóźniać. Jak się z kimś umówię to przychodzę.
Harcerstwo  nauczyło mnie m.in.: Na słowie Harcerza, polegaj jak na Zawiszy.
Dla tego nigdy nic nie obiecuję. Ale jak coś powiem to to zrobię.
Ad. 2. Ludzie są naprawdę różni. I ja naprawdę lubię każdego od początku. I żebym przestał kogoś lubić to musi na to zasłużyć. I nie przeszkadza mi jak facet wygląda jak kobieta z brodą. Nie przeszkadza mi jak faceci trzymają się za ręce. Nie przeszkadza mi jak ktoś jest łysy, stary, garbaty, bez nogi. Jak ktoś lubi czarne ciuchy, lub różowe. Jak ktoś ma wadę wymowy. Naprawdę nie przeszkadza mi jak ktoś wierzy w Boga. I śmieję się z ludzi, którzy uważają mnie za głupie quasimodo. Ale naprawdę smuci mnie jak inni nabijają się z "inności innych" ludzi.
Ad. 3. Proszę państwa, pewna kwoka traktowała świat z wysoka i mówiła z przekonaniem: Grunt to dobre wychowanie". Czy mam tłumaczyć dalej ?
Naprawdę śmieszy mnie to (i trochę smuci) jak osoby (szczególnie te źle wychowane) próbują mnie uczyć kultury. Dla tego ja nie będę uczył kultury innych. No może z wyjątkiem moich dzieci. Ale je będę nauczał tylko tych zasad. Które są logiczne.

Jakie zasady są logiczne?
- Wychodzący mają pierwszeństwo (to logiczne, jak wypuścisz tych w środku zanim wejdziesz, to będziesz miał więcej miejsca)
- Ustępuj starym i chorym miejsca (oni naprawdę mają ciężko, i ciężko im stać czy nawet chodzić)
- Damy przodem (tyłem też damy ... a tak na serio, to kobiety puszczam przodem tylko w pewnych sytuacjach, np pada deszcz. Zazwyczaj dożo się napracowały żeby ładnie wyglądać i szkoda by było gdyby zmokły. Ale jak lecę z ciężkim ładunkiem po schodach w górę lecę pierwszy, a niech "baba" sobie za mną wchodzi swoim tempem)
- Nie mów z pełną buzią (naprawdę nieprzyjemne uczucia jak cię ktoś opluje burakiem, nawet przez przypadek ;p )
- i pewnie wiele innych szkoda czasu pisać

Ale też są zasady nielogiczne:
- Trzymanie widelca w lewej ręce (no jaka bzdura, czemu ma to służyć ?)
- Dzień dobry mówi pierwszy ten kto jest starszy (kiedyś to było może OK, bo młodsi nie powinni się odzywać bez proszenia przy starszych, ale dzisiaj chyba mówi pierwszy ten kto pierwszy zauważy albo co)
- Gdy odbieramy telefon powinniśmy się przedstawić pierwsi (no co za bzdura, jak ktoś do mnie dzwoni to chyba wie do kogo dzwoni, odbierający często nie wie z kim ma przyjemność. Może to miało sens za czasów łączenia telefonicznego przez centralę, wtedy czekając na połączenie było wiadomo, że już sie dodzwoniliśmy).

No i wiele innych.

Zasad jest wiele, ale najlepiej kierować się głową.

I na zakończenie dam pstryczka w nos publicznie Asi.

Jeśli kiedykolwiek będziesz próbowała pouczać mnie kultury (zwłaszcza publicznie) wysłucham co masz do powiedzenia a potem beknę (alternatywnie puszczę bąka jak będę naładowany) najgłośniej jak się da.
A jak tak nie zrobię to niech ktoś mnie kopnie w zadek !

Peace!

sobota, 3 maja 2014

Starość nie radość

Odkąd skończyłem 30 lat czuję jak się sypię. Organizm stopniowo ulega degradacji.
Przepuklina pachwinowa. Do operacji.
Zęby się łamią.
Stawy trzeszczą.
Oczy zawodzą.
Refleks  (i precyzja) już nie ten co kiedyś.
I co najgorsze, jasność myśli pociemniała.

Ząb już naprawiony, ale jednego pewnie trzeba prędzej czy później wymienić na sztuczny ;p
Stawy mi w sumie zawsze trzeszczały i strzykały, ale teraz to czuję jakby skostniały trochę. Jakby zakres ruchów był mniejszy.
Oczy mi zupełnie oślepły. Na prawe oko widzę tylko to ca blisko  a na lewe tylko to co daleko. Wcześniej tego nie zauważyłem być może dla tego, że patrząc na 2 oczy widzę. Ale to już jest widzenie mono, a nie stereo.
Kiedyś (na studiach) miałem super refleks. Łapałem wszystkie przedmioty, które ktoś upuścił. Łapałem każdą piłkę. Grając w Enemy Territory z bratem, wymiataliśmy. Kto tylko wyskoczył z za węgła dostawał headshot'a. A teraz ? Grając w Dotę czuję się jakbym śnił stary koszmar z dzieciństwa gdzie wtedy miałem biec ale nogi były za ciężkie. Wiem co chcę zrobić ale wszystko się dzieje tak szybko a moją ręka nie może nadążyć.
No i co najgorsze. Kiedyś zawsze miałem racje. A teraz mam obawy mówić to. Myśli stały się racjonalnie ociężałe. Intuicja gdzieś zanikłą.
Czuję się po prostu staro.
Tłumaczę sobie, że to wynik niewyspania. Za późno chodzę spać. Dzieci mnie budzą w nocy i wcześnie rano. Dzieci pożerają dużo energii.
Ale w głębi serca czuję, że to nie prawda. Że tak naprawdę jestem stary.

Ostatnia deska ratunku ? Może póki mam potencję to nie jestem stary ... ale ile to potrwa ?
brrr
straszna wizja.