Chciałem napisać swoje zdanie odnośnie tego całego cyrku z kobietami i dziećmi nienarodzonymi.
Ustawa antyaborcyjna strasznie zaktywizowała niektóre kręgi i ujawniła straszną dla mnie prawdę. Nie chcę zostać źle zrozumiany. Popierałem Czarny Protest. Oczywiście, że ustawa była bardzo zła. Dawała możliwość prawnego ściganie niedoszłych matek gdy te poroniły. Wymuszały poród dzieci z gwałtów. Zakazywała badań prenatalnych. I wiele innych rzeczy, o których nie tu chciałem pisać.
Chodzi mi o niedawne wypowiedzi kobiet, w tym sław Polskiej sceny rozrywkowej. Ludzie przyznają się do aborcji zdrowych dzieci lub też przyznają się do popierania takiej aborcji. Nie to, że płód jest wadliwy i matka umrze jak urodzi, nie to, że ma defekt i po urodzeniu przeżyje góra tydzień. Po prostu te "matki" z dobrych domów, często posiadających już dziecko czy nawet więcej stwierdzały, "że nie chcą już wracać do pieluch, mają pracę, nie chce im się szukać większego mieszkania" itp
Takie lekkie podejście w stylu "ach bzykaliśmy się i wpadliśmy, ale nie chcemy mieć dziecka więc go zabijemy. Wycieczka za granicę, 300 EURO i po krzyku"
WTF ?!?!
Na prawdę poczytałem trochę wypowiedzi i komentarzy, i wiesz co czytelniku. Chyba coś we mnie umarło. Może wiara w ludzi. A może wiara w kobiety. Część mózgu krzyczy mi "TO NIE MOŻLIWE, TO ŚCIEMA, NIE WIERZ W TO CO PISZĄ". Ale część mówi, że to przecież możliwe.
Czy to naprawdę możliwe, że jest na świecie tak wielu krótkowzrocznych ludzi. Klapki na oczach? Egoiści do kwadratu? Tchórze i lenie ? Po prostu idioci ?
Dla mnie zabijanie dzieci czy płodów jest najstraszniejszą rzeczą. Kiedyś zapytałem Magdy gdy miałem ciężki dzień, żeby się wyżalić nad moim marnym losem.
Ja: A wiesz co jest najgorsze?
Magda: Holokaust ?
Ja: ....
Po prostu zaniemówiłem. Ale widzę, że się myliła. Że najgorsze dopiero przed nami. Matki zabijające własne dzieci dla własnej wygody. Matki 21 wieku. I one są święcie przekonane, że im się należy. Skąd to się berze?
ech napisałem więcej ale skasowałem
niech dalej zostaną myśli i niedopowiedzenia.