poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Dyskusja

Dzisiaj popełniłem dyskusję z jedną osobą. Osoba ta doszła do moim zdaniem tragicznego wniosku, że dyskusja jest zbędna, nie potrzebna, do dupy, bo i tak każdy myśli swoje. Powiedziała , że dyskusja nic nie daje więc poco rozmawiać.
Bardzo mnie to poruszyło więc postanowiłem podjąć polemikę. I w głębi duszy mam nadzieję, że to tylko ja coś źle zrozumiałem.

Według Wikipedii:

Dyskusja (łac. discussio - roztrząsanie) - jeden ze sposobów wymiany poglądów (popartyargumentami) praktykowany przez dwoje lub więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem. Przeprowadzana zwykle w formie ustnej, ale nie tylko (np. dyskusje w formie pisemnej prowadzone są na internetowych forach dyskusyjnych). W wyniku dyskusji dochodzi zwykle do ścierania się różnych poglądów, czasami wypracowywania kompromisów i określania wspólnych stanowisk.

Bardziej sformalizowaną formą dyskusji (i toczoną zwykle przez bardziej kompetentne grono lub wybranych uprzednio przedstawicieli) jest debata (np. debata parlamentarna).

Dyskusja jest jedną z form zapobiegania konfliktom między ludźmi. Nawet gdy w wyniku rozmów nie dochodzi do wypracowania wspólnego stanowiska dyskusja pomaga w określeniu tzw. "protokołu rozbieżności", który zawiera spis punktów różniących strony. To już daje podstawę do dalszych prac umożliwiających jakieś pogodzenie sprzecznych interesów lub zawarcie w pewnych sprawachkompromisu.

Dyskusja to także jedna z form uczenia, w czasie której nauczyciel tak próbuje rozmawiać z uczniem, aby naprowadzić go na sposób rozumowania ułatwiający zrozumienie danego zjawiska lub pojęcia.


Już sama definicja pokazuje jak bardzo potrzebnym i użytecznym sposobem rozmawiania jest dyskusja. Dodam jeszcze kilka przykładów.

Większość wynalazków powstało w oparciu o dyskusję. Czy mielibyśmy silnik spalinowy, samoloty, komputery osobiste, skale temperatury itp gdyby nie naukowa dyskusja? Czym była by demokracja bez wymiany poglądów?


Ja uwielbiam dyskutować, staram się zrozumieć co myśli inny człowiek. Czasem jest to trudne i jak ktoś jest niecierpliwy może dać za wygraną, o ja nie jestem geniuszem i nie łapię wszystkiego ot tak w locie. Cieszy mnie zawsze jak ktoś (łącznie ze mną) zmieni poglądy , albo chociaż zanotuje sobie w głowie, że można inaczej. Albo że inaczej nie jest złe.

Dyskutowanie to jedna z tych rzeczy dla której jestem z moją kobietą. Ona ma wiele poglądów innych niż ja to nie znaczy wcale że nie możemy się dogadać. Po to mi są potrzebni przyjaciele, żeby ,móc z nimi dyskutować na każdy temat. Dużo rozmawiać, dzięki temu mogę patrzeć na świat z wielu różnych perspektyw. A to jestem właśnie ja.


Kto myśli że dyskusja jest nie ważna? I czemu?

piątek, 28 sierpnia 2009

Kawał sprośny

Lecą samolotem Robert, Mikołaj i Zbyszek. Samolot ma awarie i zaczyna spadać. Wszyscy zakładają spadochrony i muszą skakać. Robert krzyczy: "Kobiety przodem!", Zbyszek na to: Pierdolić kobiety." No co Mikołaj: "A zdążymy jeszcze?"

środa, 26 sierpnia 2009

Coś o sobie

No i napiszę coś o sobie, bo nie mam pomysłu na coś innego.

Ludzie często mają mnie za towarzyskiego, miłego, fajnego, dobrego, zabawnego pamperka.
(nie potrafię sobie znaleźć innych epitetów)
Często nie znają mojej złej strony.

Jestem żyjącym dowodem na sens dawania "drugiej szansy"

(...) tu było napisane dużo o mnie i może wiele mądrości, ale skasowałem to bo nie wiem czy inni to chcą czytać (...)

Napiszę tylko dobrą radę. Zrozum, pomóż, daj szansę.

No i nie bądź głupim egoistą. Zrezygnuj z czegoś, żeby ktoś inny też miał coś z życia.

niedziela, 23 sierpnia 2009

Tajemnice

Każdy człowiek chyba ma jakieś tajemnice. Nawet ja mam ;D

Czy człowiek chce mówić o swoich tajemnicach? Na pierwszy rzut oka pewnie nie. Bo po co? To tak trochę jakby ukazywać swój słaby punkt. Czy ktoś to potem wykorzysta? Lepiej nie ryzykować.

Ale czy nie korci nas (czy was drodzy czytelnicy), żeby czasem powiedzieć komuś coś o sobie, albo o czymś czego było się świadkiem albo w ogóle powierzyć jakiś sekret czy tajemnicę?

Ja na przykład mam ochotę czasem komuś się zwierzyć. Nawet o tajemnicach powierzonych mi przez inne osoby w zaufaniu. Oczywiście jedyną osobą której mogę powiedzieć wszystko to moja druga połowa. Ufam jej bezgranicznie i to co ja wiem powinna wiedzieć i ona. Ale co jeśli ktoś nie ma swojej drugiej połowy? Albo co gorsza ma swoja połowę ale jej nie ufa? Czy dręczą go te sekrety w jego głowie?

Czy to dobrze jak ktoś trzyma w sobie tajemnicę? To źle czy dobrze? A może to ja jestem jakimś gadułą a normalni ludzie uwielbiają sekrety? Kto mi powie?

piątek, 21 sierpnia 2009

A jacy są faceci ?

Miałem napisać coś o facetach. Żeby było po równo, więc piszę.

Faceci to bardzo proste istoty. I głupie.

Po pierwsze to takie duże dzieci. Ciągle walczą o uwagę. Muszą czuć się zauważeni więc się popisują ciągle na rożne sposoby. Jak dziecko które zwraca uwagę rodziców swoim zachowaniem. Najczęściej interesuje ich uwaga oczywiście płci przeciwnej. Zachowanie może być oczywiście różne. Jedni np płaczą i marudzą jak to im nie jest ciężko, albo jak ich ręka boli. Inni chcą być supermenem dżentelmenem, i ganiają za panną jak mucha za miodem. A inni chcą być lepsi niż koledzy i starają się biegać szybciej, czy wskakują do wody pierwsi. Chwila poświęconej uwagi takiemu delikwentowi i już mamy u niego plusa.

Do facetów kobietom najlepiej podchodzić z kijem i marchewką. Wobec mena trzeba być wymagającym ale trzeba pamiętać o pochwale. Wtedy facet czuje się dowartościowany. Jeżeli kobieta nie będzie wykożystywać faceta, szybko zacznie czuć się niepotrzebny. Po co być supermenem jak nie ma potworów do pokonania? Z kolei czyn nie pochwalony odbije się smutkiem nie docenienia. Facet pomyśli "ja tu się poświęcam a ona co ? niewdzięcznica ;/ "

Facet jest ślepy, często nie widzi co się wokoło dzieje. Kto do niego wzdycha a kto nie. Często źle odczytuje sygnały. Do tego facet często myśli pałką, czyli hormonami i nazywa to miłością. Często jest narażony na zdradę, bo przyduszony nie potrafi panować nad odruchami.

bym napisał więcej, ale teraz nie mam siły i czasu ;/


wtorek, 18 sierpnia 2009

Masakra i bluźnierstwo

Dawaj dawaj Boże! Możesz przecież jeszcze więcej ...

No dawaj, i tak mnie nie zgnieciesz!

Bo to ja jestem potężniejszy i bardziej dbam o moich wyznawców niż ty!


niedziela, 16 sierpnia 2009

Kaszuby

Każdy wie doskonale, że na Kaszubach było naprawdę wyśmienicie. To chyba najlepsza impreza w Polsce. Więc nie ma co pisać o pozytywnych stronach itp. Wole poruszyć to co mnie najbardziej zmotywowało do myślenia i działania.

Grałem o wiele mniej niż planowałem. Wolałem aktywnie spędzać czas, pływając w jeziorze czy grając w siatkę. Oraz poznawać lepiej innych ciekawych ludzi.
Udało mi się znaleźć osoby które na imprezie cierpiały okropnie i myślały, że nigdy już więcej nie przyjadą na tą imprezę. Mam nadzieję, że dwóm z tych osób udało mi się pomóc i już tak nie myślą.

Stojąc z boku i patrząc można sporo za obserwować. I na fabule kaszubkonu można by napisać niezły scenariusz do jakiejś szmiry romantycznej. Czasem aż żal mi tego, że człowiek jest taki głupi i ślepy, a pod wpływem hormonów staje się jeszcze chyba głupszy. Życie byłoby naprawdę takie proste gdyby ludzie nie byli takimi głupcami. Szkoda, że nie mam odwagi napisać szczegółowo co się działo, wymagało by to zgody na publikację zbyt wielu osób. Ale napiszę jedno: to co widziałem, usłyszałem, doświadczyłem, utwierdziło mnie w przekonaniu tylko, że człowiek jest zwierzęciem dobrym z podstawy. Wszystkie złe uczynki są raczej zawsze wynikiem głupiej pomyłki, niewiedzy i nie świadomości.

Znajdując zawsze pozytywy mogę śmiało stwierdzić, że moja półroczna samotność wpłynie ma mnie dobrze. Dzięki temu potrafię zrozumieć więcej. Zapytany : "Czym lepiej się kierować w życiu, rozumem czy sercem?" Powinienem od powiedzieć:
"Działaj zawsze za pomocą rozumu i uraduj swoje serce"

sobota, 8 sierpnia 2009

Kobiety

Kobiety ... są skomplikowane a zarazem proste. Odnaleść klucz do ich szczęścia często oznacza radośćdla każdego.

Faceci zazwyczaj są głupi albo leniwi, albo to i to (tragedia). Oczywiścia zdarzają się teżgorsi, tacy którzy nie mają szacunku do kobiet (zresztą chyba nie mają szacunku w ogóle do ludzi).

Ja chyba wiem o co kaman. Wiec udzielę kilku rad ;D

Kobieta jest trochę jak dziecko, potrzebuje trochę uwagi, więc trzeba czasem coś od siebie powiedzieć czy zrobić. Najczęściej wystarczy powiedzieć "coś miłego" albo zauważyć jakiś drobny szczegół.

Kobieta potrzebyjuje faceta zdecydowanego ale i uległego. Trzeba zawsze mieć się na baczności. I wiedzieć kiedy podjąć męską decycję. Nawet jeśli chodzi o błachostki, jak np: Jesteś głodna? co chcesz zjeść ? ... Hmm w sumie bym cośzjadła ale nie wiem co ... (i tu ukryte pytanie "to może polećmi coś albo zaskocz mnie")

Kobieta ma bardzo rozbudowaną empatię wiec nigdy się przy niej nie denerwujemy i nie smucimy. Bo to nakręca tylko spiralę. W krytycznych sytuacjach zawsze zachować spokój.

Komplementy dawaj często ale z umiarem. Komplement to dobra sprawa ale lepiej nic nie mowic niż przedawkować

Kobiety mająswoje okresy i fochy, trzeba to zrozumieći uszanować.

Kobiety lubią szczerość jednak informacje niechciane trzeba umiećprzekazać łągodnie. Np nie mów: brzydka jest ta bluzka. Lepiej powiedz: A może w tej niebieskiej byś lepiej wyglądałą? By ci pasowało do oczu?

Kobieta jest zawsze mądrzejsza od faceta, mózgi mają podobne ale ona ma jeszcze instynkt. Poprostuy czasem czuje sie zagubiona ale nie daj sie zwieść ;>

Kobieta jest jak deszcz. Mokniesz, ale bez niego świat umiera.

Ok narazie tyle, jak wroce tro moze dopisze wiecej, albo napisze cos o facetach ;>

czwartek, 6 sierpnia 2009

Wakacje na Kaszubach

Stało się!

Jutro ostatni dzień pracy, pakowanie się i w sobotę z rana jazda na kaszuby!
Już się nie mogę doczekać. Mimo że mój najdroższy Chaos nie jedzie mam nadzieje, że bedę siędobrze bawił. Chociaż to hcyba pewne :D

Idealne wakacje, to jakby wszyscy moi przyjaciele i znajomi pojechali ze mną na taką impreze jak Kaszubkon. Szkoda, że spora częśc osób nie pojedzie ;/ ale liczę na nich w przyszłym roku.
Bo takie wyjazdy jednak integrują ludzi. Nasz poznańska ekipa nieźle się zrzyła rok temu. No i nie wspominam nawet o poznaniu mnustwo wspaniałych ludzi z całej polski.

I to narazie tyle tego lekkiego posta. ;D

niedziela, 2 sierpnia 2009

Podejscie

Każdy ma swoje podejście do życia. Niektórzy biorą je dosłownie a niektórzy z dużym dystansem. Lubie poznawać punkty widzenia innych, szkoda że nie każdy chce się nimi ze mną podzielić.

Często patrze czy ktoś ma gorzej ode mnie czy ja mam gorzej. Jak ma gorzej to staram się pomóc, ale często się zdarza ze mi nie wychodzi. wiem ze czasem liczy się to ze próbowałem itp, ale jak nie pomogło to co to zmienia.

Grzesiek miał racje, życie kopie dobrych ludzi w dupę, albo nawet w "jajka i ogórka".

Dzisiaj znowu dołek, mi się nic nie udało, może nawet coś popsułem, do tego wiem ze nikt mi nie pomoże, bo nikt mnie nie zna, a nie ma tych co mnie znają. Zresztą kto by chciał mnie znać tak naprawdę, po co to komu. Każdy i tak ma mnóstwo swoich problemów.

ale mimo niepowodzeń się nie ugnę, bo wiem jak to jest jak się traci dobrego kumpla.

Walczę więc do końca, prędzej umrę niż się poddam. Bo takie mam podejście.