Dużo roboty przed nami, ale i dużo już zrobiliśmy.
Już nie mogę się doczekać, aż będziemy na miejscu.
Całe szczęście, że przyjaciele pomogą, jak pomyśle ile tego do zabrania ...
wszystko
Już się nie mogę doczekać aż będę miał trochę więcej czasu. A i tak nie na długo bo na horyzoncie nowe obowiązki.
Mogę się starać jak najlepiej
Najlepiej jak mogę to wystarczająco dobrze
Zastanawiałem się co oznacza "norma".
Kiedy wrócimy do normy?
Czy jestem normalny?
Czy wyrobiłem normę?
Czy norma to jakaś pewna średnia?
norma
1. «ustalona, ogólnie przyjęta zasada»
2. «ilość, miara, granica przewidziana jako wymagana lub obowiązująca w jakimś zakresie»
3. «ilość pracy wyznaczona do wykonania w określonym czasie»
4. «pełny lub skrócony tytuł dzieła wypisany drobnym drukiem na dolnym marginesie pierwszej kolumny każdego arkusza drukarskiego książki»
Tak opisuje normę PWN
Czyli nigdy nie powrócę do normy bo nigdy nie ustaliłem sobie zasad czy obowiązków jakie muszę zrobić. Ilość pracy określam na bieżąco i spontanicznie, reaguję tylko na zaistniałe okoliczności.
Codziennie zakładam sobie, że o 23:00 pójdę spać, i zawsze się spóźniam. Z definicji norma to iść spać o 23:00. Ale chciało by się powiedzieć, że to "norma" , że sie spóźniam ze snem.
Zabawne.