wtorek, 20 lipca 2010

W końcu

W końcu się przeprowadzamy.
Dużo roboty przed nami, ale i dużo już zrobiliśmy.
Już nie mogę się doczekać, aż będziemy na miejscu.
Całe szczęście, że przyjaciele pomogą, jak pomyśle ile tego do zabrania ...
wszystko

Już się nie mogę doczekać aż będę miał trochę więcej czasu. A i tak nie na długo bo na horyzoncie nowe obowiązki.

Mogę się starać jak najlepiej
Najlepiej jak mogę to wystarczająco dobrze

Zastanawiałem się co oznacza "norma".
Kiedy wrócimy do normy?
Czy jestem normalny?
Czy wyrobiłem normę?

Czy norma to jakaś pewna średnia?

norma
1. «ustalona, ogólnie przyjęta zasada»
2. «ilość, miara, granica przewidziana jako wymagana lub obowiązująca w jakimś zakresie»
3. «ilość pracy wyznaczona do wykonania w określonym czasie»
4. «pełny lub skrócony tytuł dzieła wypisany drobnym drukiem na dolnym marginesie pierwszej kolumny każdego arkusza drukarskiego książki»

Tak opisuje normę PWN
Czyli nigdy nie powrócę do normy bo nigdy nie ustaliłem sobie zasad czy obowiązków jakie muszę zrobić. Ilość pracy określam na bieżąco i spontanicznie, reaguję tylko na zaistniałe okoliczności.
Codziennie zakładam sobie, że o 23:00 pójdę spać, i zawsze się spóźniam. Z definicji norma to iść spać o 23:00. Ale chciało by się powiedzieć, że to "norma" , że sie spóźniam ze snem.

Zabawne.

wtorek, 13 lipca 2010

Wakacje

Urlop wypoczynkowy w toku. Jesteśmy na mazurach w Morągu. Pogoda doskonała, a nawet za słonecznie. Upał ponad 30 stopniowy. Codziennie jeździmy nad jezioro, kąpiemy się w czyściutkim i ciepłym jeziorze Narie. Na obiady jemy smakołyki, najlepsza to chyba świeża sielawa usmażona. Wieczorami oglądaliśmy Mundial, i graliśmy trochę w planszówki.

Niedługo wracamy z urlopu i znowu będzie sporo roboty, dużo pracy w pracy, a potem remont i przeprowadzka. Mam nadzieję, że wyrobimy się na czas.

Myśle jak zrobić uroczyste otwarcie Gamesroom'u. Z jednej strony chciałbym zaprosić znajomych, ale jest ich tylu, że ledwo by się pomieścili. A w żadną grę by nie można było pograć z braku miejsca. Z drugiej strony chciałbym aby granie rozpoczęła najlepsza gra na świecie czyli Twilight Imperium, ale na moim stole wygodnie zmieści się 4 graczy (na siłe by się zmiesciło może i 6 ale to max).

Zastanawiam się jak tam spędzają wakacje ini moi znajomi. I zazdroszczę tym którzy na kaszubach będą planszówkować i nie tylko.
Na szczęscie na Malcie w siatkę też pogram.

No starczy pisania bo komputer generuje niepotrzebne ciepło ;p