środa, 16 grudnia 2009

Święta

Święta, niecierpie świąt...
Te wszystkie coroczne pioseneczki w radiu, non stop te same. Wymuszanie na ludziach kupowania żarcia i prezentów w dużych ilościach. Te świąteczne rabaty i promocje ... grr
Nie lubię dostawać prezentów, i nie przepadam za dawaniem. Ale jak coś dostane to wypadało by chociaż też coś dać. Jakby ludzie musieli nadrobić niski roczny obrót pieniędzmi.

2 komentarze:

  1. A ja pozwolę sobie niezgodzić. Zależy komu, bo przykładowo rodzinie WYPADA.

    Ale generalnie obdarowując kogoś szczerze dziękuje się tej osobie za wspólnie spędzone chwile i pokazuje, że pamięta się o słowach drugiej osoby ("chciałbym mieć coś takiego"). I nie wymaga się zadośćuczynienia.

    Szczery prezent po prostu wręcza się z przyjemnością. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do szczerego prezentu nie potrzebna jest okazja!

    Co do obrotu pieniędzmi, co jak co, ale niektórzy naprawdę nadrabiają na świętach. Często dzięki świątecznej gorączce zakupów nadrabiają straty. Co nie znaczy, że mi się ten sklepowy szał podoba.

    OdpowiedzUsuń