Miałem niewiele czasu. Sprzątanie po imprezce, sprzątanie w domku, sprzątanie na działce. Zagrałem też w piłeczkę i pojeździłem na rowerze. Zwariowany tydzień. Udało mi się też wręczyć nagrodę za poprzedni konkurs. Tak więc został on całkowicie zamknięty i mogę ogłosić następny.
Tym razem będzie podobnie ale inaczej. Ale od początku. Myślałem trochę o tym konkursie. Nie chciałem znowu dawać tematu muzycznego. Pomyślałem, że może coś z mojego innego hobby jakim są planszówki. I już miałem nawet wszystko wymyślone i "obcykane" ale .. zrezygnowałem.
Dla czego ? Napiszę to co mnie dręczy od jakiegoś czasu. "Stworzyliśmy potwora"
Pamiętam jak grałem u Dwunastnicy z Rokterem w Arkham Horror, gdzie opowiadał o tym jak zamierza zorganizować w miarę regularne grania w planszówki w poznaniu. Pomysł mi też się spodobał i cieszę się, że mogłem uczestniczyć w powolnym procesie planszowkonarwacania w poznaniu. Traktowałem to i nadal traktuję (to to znaczy to co teraz jest Gramajdą, spotkaniami przy planszy) jako czas, żeby spotkać się ze znajomymi, pogadać, pograć przy okazji. Być może pretekst grania jest też dobry do nawiązywania nowych znajomości, czy przyjaźni. Zaobserwowałem, że planszówki stały się też pewnym przekleństwem. Część ludzi grała jakby gra była najważniejsze, mało osób da się wyrwać na inne "akcje" jak wypad do kina, granie w piłkę nożną czy siatkówkę, już nie mówiąc o pomocy innym w pracach ogrodowych.
Tak mi się trochę zrobiło dziwnie, jakby na samą taką myśl planszówki mi trochę zbrzydły.
(myślałem, że to niemożliwie)
No więc zmiana konkursu. Jako, że na niewielu rzeczach się znam, a nie umieszczę na moim blogu konkursu z wiedzy o ciekłych kryształach czy o jakiś technicznych sprawach. Bo kto by chciał się zajmować takimi (nazwę to ironicznie) pierdami.
Tak więc dzisiejszy konkurs będzie muzyczny, ale nie odtwórczy i zgodnie z ostatnimi wydarzeniami, będzie patriotyczny. Postawię na kreatywność.
Konkurs polega na tym:
Trzeba podać imię i nazwisko autora/wykonawcy piosenki z polskim tekstem. Oraz zinterpretować teks za pomocą krótkiego artykułu/felietonu itp (forma dowolna)
Prosił bym też o dołączenie linka do tekstu i muzyki.
Mam nadzieję że nie narobię sobie tym konkursem za dużo roboty.
Termin rozwiązania konkursu ... kiedy mi się będzie chciało (wiec za tydzień albo za dwa).
Ocenę wystawię na podstawie tego jak mi się dana piosenka (a więc ocenię muzykę) spodoba, jak mnie zauroczy tekst i jak oryginalna i ciekawa będzie jego interpretacja.
Powodzenia!
Ok na razie cisze wiec zacznę dla przykładu.
OdpowiedzUsuńChciałem opowiedzieć o piosence zespołu Świetliki o tytule "Świerszcze".
Autorem tekstu jest Marcin Świetlicki, piosenka z albumu "Ogród koncentracyjny"
text below:
"Powiedziałem: znam takie miejsce,
gdzie przychodzą umierać koty.
Zapytałem: chcesz je zobaczyć?
Odpowiedziała: nie chcę.
Powiedziałem: jest czyste i ważne.
Powiedziałem: jest jasne i pierwsze.
Zapytałem: chcesz je zobaczyć?
Odpowiedziała: nie chcę.
Powiedziała to w taki sposób,
że musiałem odwrócić się od niej.
Od tamtej pory
powoli
zbliżam się
do wyjścia."
Muzę można znaleźć na Youtubie, ale wole piosenkę bez video:
http://janekrudy102.wrzuta.pl/audio/00hFYCTCDLp/swietliki-swierszcze
Piosenka moim zdaniem o sztuce rozmawiania miedzy dwoma bliskimi osobami. On mówi do niej, jakby do swojej kobiety. Chce jej pokazać coś wyjątkowego , coś pięknego. Ale ona nie chce tego zobaczyć, jakby odrzucona samą ideą śmierci w tym miejscu. On nie daje za wygraną, jakby zależało mu na tym żeby ona zobaczyła to miejsce. Jednak ona nie chce. Mówi to zdecydowanie i w taki sposób, że on zaczyna się od niej oddalać.
W związku musi to być początkiem końca. On coraz bardziej będzie się wstydził czy bał mówić o swoich pragnieniach, radościach, tajemnicach czy rzeczach ważnych dla niego. Rozmawiają coraz mniej. On w końcu wyjdzie i już nie wróci.
Dla mnie ten text niesie przekaz, który mogę zacytować Tenatious D "You fucking dick, always nay saying everything i create (...) You create something"
( http://www.youtube.com/watch?v=iAKxVCoTYXs )
Czyli spróbuj być na TAK. Słuchaj co do ciebie mówi druga osoba. I nie odrzucaj odruchowo tego.
(prawie jak w filmie "Yes Man" z Jimem Carreyem)
Ta piosenka do mnie trafia. Nieraz chciałem komuś coś pokazać. "Chodź zobacz jaka fajna gra planszowa" albo "Choć ze mną na koncert, zobacz jak fajnie grają". Ten ktoś patrzy na mnie jak na idiotę. Przykre uczucie.
Mam nadzieję, że będę patrzył i słuchał.
Co do muzyki. Ja zawsze lubiłem słyszeć 4 dźwięki naraz. Melodia jakby miała w sobie akcent optymistyczny. Jakby to był dopiero wschód słońca i potem będzie lepiej.
mam nadzieję, że nie wyszło chaotycznie
kończę konkurs, nagrodę przyznaję sobie, walkowerem ;p
OdpowiedzUsuńw sumie bieda z tym konkursem