Bardzo fajnie. . .
Ale nie potrafię się delektować moim spokojem i super nastrojem. Myślę cały czas o innych ludziach.
Myślę o tym jak się czuje teściowa co straciła męża.
Myślę o koleżance, koleżanki co urodziła martwe dziecko.
Myślę o porzuconej EX.
Myślę o Seneszelu wiecznie na tułaczce.
Myślę o "siostrze" izolującej się od przyjaciół.
Myślę o mamie przyjaciółki, chorującej na raka, i o samej przyjaciółce, z którą nie potrafię jakoś porozmawiać o jej życiu prywatnym itp. Tylko o codziennym życiu.
Myślę o mojej babci, będącej teraz samej w pokoju.
Myślę o mojej córce, o jej chorym sercu i przyszłej operacji.
Myślę o wojnie, i o śmierci.
Myślę o kumpeli co dowiedziała się o zdradzie faceta.
Zastanawiam się, gdzie są moi przyjaciele. Z kim mogę teraz porozmawiać ?
Czy się zadręczam ? Raczej nie, przecież nie myślę tylko o złych rzeczach.
Myślę o wszystkim, o dobrych stronach też.
O tym jaka muzyka jest fajna.
O tym że wkrótce skończy się remont.
O tym że Asia jest w ciąży.
Że są ludzie którzy o mnie pamiętają,
I dobrze o mnie myślą.
Myślę, że są wakacje, za tydzień jadę do morąga i będzie fajnie, 2 tygodnie odpoczynku.
Myślę, że moi przyjaciele też będą mieć dzieci.
Jak przyjemnie jechać na rowerze. I grać w gry ;>
No zobaczymy jak to będzie.
Życie jest skomplikowane, ze wszystkimi złymi i dobrymi rzeczami, które nam się trafiają. Trzeba zmierzyć się z tym co nas trafi i cieszyć się z tego co dobre, a jak to się nam nie udaje to poprosić o pomoc innych, może oni będą remedium na nasze problemy...
OdpowiedzUsuńNo ale jak sami mamy niewiele problemów, albo wcale, a wiemy, że inni maja? Ale nie chcą pomocy, lub nie potrafią o nią poprosić?
OdpowiedzUsuńTo trzeba cierpliwie czekać i starać się pomagać w inny sposób. Myślę, że nie można się narzucać. To trudny temat, wymaga pewnego obycia i taktu w tych sprawach.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBuddyści mówią o współczującej obecności. To moja najczęstrza taktyka w hospicjum.
OdpowiedzUsuńWystarczy Być.
"Wystarczy być"
OdpowiedzUsuńTo ma sens.
Czasem trudno być wszędzie, ale w miarę możliwości postaram się być.