czwartek, 24 czerwca 2010

Myślę o innych ...

Siedzę sobie wygodnie przed kompem, popijam wodę lekko gazowaną. Słucham sobie muzyczki. Jest super. Czuję za mną leży moja kobieta. Jest cicho i spokojnie.
Bardzo fajnie. . .

Ale nie potrafię się delektować moim spokojem i super nastrojem. Myślę cały czas o innych ludziach.

Myślę o tym jak się czuje teściowa co straciła męża.
Myślę o koleżance, koleżanki co urodziła martwe dziecko.
Myślę o porzuconej EX.
Myślę o Seneszelu wiecznie na tułaczce.
Myślę o "siostrze" izolującej się od przyjaciół.
Myślę o mamie przyjaciółki, chorującej na raka, i o samej przyjaciółce, z którą nie potrafię jakoś porozmawiać o jej życiu prywatnym itp. Tylko o codziennym życiu.
Myślę o mojej babci, będącej teraz samej w pokoju.
Myślę o mojej córce, o jej chorym sercu i przyszłej operacji.
Myślę o wojnie, i o śmierci.
Myślę o kumpeli co dowiedziała się o zdradzie faceta.
Zastanawiam się, gdzie są moi przyjaciele. Z kim mogę teraz porozmawiać ?

Czy się zadręczam ? Raczej nie, przecież nie myślę tylko o złych rzeczach.
Myślę o wszystkim, o dobrych stronach też.
O tym jaka muzyka jest fajna.
O tym że wkrótce skończy się remont.
O tym że Asia jest w ciąży.
Że są ludzie którzy o mnie pamiętają,
I dobrze o mnie myślą.
Myślę, że są wakacje, za tydzień jadę do morąga i będzie fajnie, 2 tygodnie odpoczynku.
Myślę, że moi przyjaciele też będą mieć dzieci.
Jak przyjemnie jechać na rowerze. I grać w gry ;>

No zobaczymy jak to będzie.


6 komentarzy:

  1. Życie jest skomplikowane, ze wszystkimi złymi i dobrymi rzeczami, które nam się trafiają. Trzeba zmierzyć się z tym co nas trafi i cieszyć się z tego co dobre, a jak to się nam nie udaje to poprosić o pomoc innych, może oni będą remedium na nasze problemy...

    OdpowiedzUsuń
  2. No ale jak sami mamy niewiele problemów, albo wcale, a wiemy, że inni maja? Ale nie chcą pomocy, lub nie potrafią o nią poprosić?

    OdpowiedzUsuń
  3. To trzeba cierpliwie czekać i starać się pomagać w inny sposób. Myślę, że nie można się narzucać. To trudny temat, wymaga pewnego obycia i taktu w tych sprawach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Buddyści mówią o współczującej obecności. To moja najczęstrza taktyka w hospicjum.
    Wystarczy Być.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Wystarczy być"

    To ma sens.

    Czasem trudno być wszędzie, ale w miarę możliwości postaram się być.

    OdpowiedzUsuń