środa, 15 września 2010

Dzień z życia Taty

Wstaję o 6:00.
Sprawdzam czy wszystko ok, mam chwilę żeby popatrzeć na moją żonę i córkę.
Sprawdzam czy Patrzycja jest przykryta, ubieram się.
Odpalam kompa, klikam Pardusa, sprawdzam pocztę, czytam forum Gramajdy i facebooka. Przeglądam wiadomości i pogodę itp.
6:35 zbieram się do pracy.
Praca do 15:00.
Powrót, dzisiaj było tak:
15:15 idę do przedszkola po Patrycję, idziemy na piechotę bo taniej, zdrowiej (dzisiaj ładna pogoda), i szybciej (korki niesamowite). Po drodze zbieramy kasztany i rozmawiamy o różnych rzeczach. Np dla czego kościoły są takie wysokie. Czemu na "zebrze nie ma świateł" . itp
Szybki obiad ( z przerwą bo okazało się, że auto zostało na światłach) odgrzewane pulpety z ryżem z wczoraj.
Potem chwila przytulania do kingi, żeby odciążyć mamę i żeby się trochę oswajała ze mną.
o 17:00 idziemy z Patrycją do parku pozbierać trochę kasztanów. Bo o 18:00 ma przyjść ciocia Asia z córką i razem będą robić kasztanowe ludki.
18:00 jesteśmy w domu, okazuje się, że gości dzisiaj nie będzie. Więc gramy w Talizman.
O 19:00 okazuje się, że już za późno, składamy grę, Pat idzie oglądaćBakugany, a ja rozmawiam z żoną i szykujemy się do kąpieli młodej.
o 19:20 Asia kąpie Kingę a ja asystuję.
O 20:00 jemy kolację całą rodziną.
20:30 szykuję papiery bo jutro będę latał po urzędach. Asia myje Pat bo Kinga śpi i ma chwilę czasu.
21:00 czytam Patrycji bajkę na dobranoc.
21:15 siadam na kompa, w końcu mam chwilę czasu dla siebie.
Do 21:30 piszę na blogu.
Potem klikam pardusa, popatrzę chwilę conieco i idę sie kąpać i spać.
O 22:00 już mam nadzieję leżę w łóżku
I jak mam szczęście to mogę zasnąć o 24:00 ;p


2 komentarze:

  1. ciężko mi sobie wyobrazić tak poukładany i dopracowany plan dnia:]

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbym nie planował dnia to oszalałbym bombardowany ciągle nowymi sprawami do zrobienia. A tak wiem, że mam zajęcia na cały dzień, i jak się wyrobię do 24:00 to głowa do góry!
    Spokój Kini wynagradza wszystko.

    OdpowiedzUsuń