wtorek, 17 maja 2011

Tylko się nie obraźcie ;>

Ostatnio marudziłem, że niektórzy gadają ciągle na forach. Jakby nie mieli pracy, albo się lenili w robocie zamiast pracować. Od rana spamują setki postów.
Po 15:00 wracałem do domu i starałem się śledzić co tam kto mądrego/głupiego/śmiesznego napisał. Ale postów były setki, a ja nie miałem czasu ani możliwości nawet pobieżnie wszystkiego przeczytać. Więc pomstowałem "te głupki znowu nie mają co robić i mi spamują!"
W opcjach facebooka musiałem wyłączyć wysyłanie powiadomień na maila, bo nawet poczty nie mogłem odebrać taki był bałagan.

Aż wreszcie nadarzyła się okazja, Patrycja wyjechała, Asia z Kingą śpią. Siadam za kompem i zaczynam czytać, i myślę co by odpisać i odpowiedzieć.....
Ale totalnie mi się nie chce! To co mądre tematy to szkoda pisać na FB, lepiej pogadać w x oczów (gdzie x to ilość zainteresowanych tematem pomnożonej przez 2). Na śmieszne żeczy też mi się nie chce pisać. W ogóle mi się nie chce siedzieć na jakiś forach czy portalach. Nie chce mi się ?!?!
Czyżbym się zestarzał i zdziadział???

Wczoraj był u mnie Marek. Gadał i strasznie marudził. To głupie, to nie ma sensu, to beznadziejne, to nuda ....
Pomyślałem, że zdziadział... i sam na niego zacząłem marudzić ...
Ale zaraz zaraz ... to może ja zdziadziałem ..
Jakoś stałem się marudny. Wracam z pracy zmęczony, zjadam posiłek, czasem gramy w coś czasem czytam. I marudzenie moje w tle ..
A gdzie mój optymizm ?!?!

Hmmm

i na koniec fajny tekst piosenki:

I, I will be king
And you, you will be queen
Though nothing will drive them away
We can beat them, just for one day
We can be heroes, just for one day

And you, you can be mean
And I, I'll drink all the time
'Cause we're lovers, and that is a fact
Yes we're lovers, and that is that

Though nothing, will keep us together
We could steal time, just for one day
We can be heroes, for ever and ever
What d'you say?

I, I wish you could swim
Like the dolphins, like dolphins can swim
Though nothing, nothing will keep us together
We can beat them, for ever and ever
Oh we can be heroes, just for one day

I, I won't be king
And you, you won't be queen
Though nothing will drive them away
We can be heroes, just for one day
We can be us, just for one day

I, I can remember (I remember)
Standing, by the wall (by the wall)
And the guns, shot above our heads (over our heads)
And we kissed, as though nothing could fall (nothing could fall)
And the shame, was on the other side
Oh we can beat them, for ever and ever
Then we could be heroes, just for one day

We can be heroes
We can be heroes
We can be heroes
Just for one day
We can be heroes

We're nothing, and nothing will help us
Maybe we're lying, then you better not stay
But we could be safer, just for one day

5 komentarzy:

  1. zgadzam się, że lepiej porozmawiać w 4 oczy, ale trzeba mieć czas, żeby spotkać się ze znajomymi. A jak już się uda to i tak gramy w planszówki i nie da się wtedy rozmawiać :)

    IMHO facebook jest świetny do dyskusji, bo nie trzeba (chociaż dobrze by było ;)) odpowiadać od razu i można przemyśleć wypowiedź. Niestety strasznie pożera czas i np. teraz, kiedy mam bardzo dużo czasu, to nawet nie włączam w domu fb, bo wiem jak to się skończy ;)

    I tak, zdziadziałeś :P

    OdpowiedzUsuń
  2. To niesamowite, tak wiele wiedzieć o motywacji innych ludzi i o tym, jak gospodarują swoim czasem, widzieć na czarno-biało.
    To nie zdzadzienie, Demnogonisie, to akurat przywilej młodości!
    Kiedyś ci minie.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. (zastanawiałem się trochę czy odpisać, ale jak ma to być dyskusja to trzeba odpisać)
    Też chciałbym znać motywacje ludzi do pisania. Czy piszą z nudy? Czy po prostu odczuwają potrzebę podzielenia się swoją opinią na pewne tematy? A może skrycie potrzebują porady, albo chociaż potwierdzenia swoich racji przez innych ? A może po prostu chcę się ponabijać z kogoś, kto na np inne poglądy polityczne?

    Wracając do słynnego SROM'a. Zdecydowałem się jednak wystąpić z tej grupy. Z wielu powodów. (Jak będziecie nalegać z chęcią je wypiszę i wyjaśnię).

    Jeżeli prawdą jest co pisze Zorka o zdziadzieniu i młodości. To faktycznie urodziłem się poważnym facetem i z biegiem lat uczę się być błaznem. Czyżby to był minus/wada ? Nigdy nie postrzegałem marudzenia jako cechę młodości.
    Teraz pozostaje pytanie, czy mam dalej brnąć w młodość ? Czy powrócić do "starczej poprawności" (poniekąd strasznie nudnej i szarej)?

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie poznam powody opuszczenia SROM'u, ale niekoniecznie w necie, może być w realu :)

    Ale za to napiszę, dlaczego sam udzielam się na SROM'ie. Uważam, że człowiek sam nie jest w stanie dojść do wielu prawd, czy zrozumieć niektórych aspektów otaczającego świata. Uwielbiam dyskutować (jeśli oczywiście mam inne zdanie, w przeciwnym razie dyskusja nie ma sensu :)) i wymieniać się poglądami. Dużo dowiedziałem się na SROM'ie o życiu, ale też poukładałem sobie w głowie wiele rzeczy, co do których miałem wątpliwości. Uważam, że od czasu założenia przez Tomka grupy stałem się mądrzejszym człowiekiem :) Chciałbym wiedzieć, co Ci przeszkadzało

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim razie Marku, zapraszam do nas. I nie na planszówkę tym razem tylko na pogaduchy. Bo też ciekawość mnie zżera czego się dowiedziałeś tam o życiu. ;p

    OdpowiedzUsuń