poniedziałek, 15 sierpnia 2011

ZOO

Dzisiaj poczułem się jak na wakacjach. Nie, nie zagrałem w żadną planszówke. Trochę szkoda. Ale byłem z moją familią w ZOO.
Poznańskie Nowe ZOO jest bardzo fajne. Dzisiaj był jeszcze dodatkowy festyn dla dzieci. Od 10 do 17 na świeżym powietrzu nieźle nas wymęczyły. Ale czas spędzony w zasadzie wśród dziczy był naprawdę "family fun".

Tak wiem ,że na co dzień jestem prawdziwym mężczyzną. Szorstki i twardy jak zadek słonia. Ale muszę to dzisiaj (poniekąd publicznie) powiedzieć. Że kocham moje dziewczyny.

No i pomijam jeszcze fakt, że obejrzałem ekranizację Filarów Ziemi. Trochę zresztą zawiodłem się, ponieważ historia przedstawiona w filmie była dość mocno pozmieniana. Ale pewnie zostało to wykonane na potrzeby serialu. I w sumie nie był on taki zły ;p
A po deszczu zawsze jest słońce.

1 komentarz: