Chrześcijanie to w zasadzie tacy komuniści.
Bo tak myślę sobie:
Marks chciał dobrze, część innych pewnie też. Idea komunizmu ? Piękna w sumie. Wszyscy równi, wspólnie pracujemy dla dobra całego narodu czy nawet roju. Bo tak mi się kojarzy w zasadzie idea komunizmu. Jak mrowisko. Każdy na swoje zadanie, nikt się nie leni. Wszyscy razem.
W praktyce jednak ludzie są ułomni i nic z tego nie wyszło.
Tak jak w religii katolickiej. (żeby nie było, czepiam się tej religii nie dla tego, że nie lubię jej jakoś wyjątkowo. Ja uważam, że każda religia to trochę głupota i zabobon. Ale cóż, niektórym to jest potrzebne, a jeżeli jest z tego dobro a nie zło to będę to popierał).
I tak idea Chrześcijańska, całe te 10 przykazań. Dla mnie bomba. Bardzo ładna etyka ubrana w pewną mitologie. (w zasadzie mogło by być bez tej otoczki, ale widocznie jest potrzebna głowologia). Co z tego, że idea bardzo dobra, jak wykonanie do bani.
Na pewno są ludzie dobrzy i prawi i religijni itd. Ale odnoszę wrażenie, że większość to jakaś pomyłka. I nic z tego nie wyszło.
No bo co, wyobrażam sobie:
Idę do kościoła na 1h tygodniowo i mam zaliczone. Jak studencik "odhacza" obecność na wykładzie. Zresztą tak jak na studiach część ludzi pewnie nie uważa na kazanie itp ;> No ale przy najmniej nie sądzę żeby w ostatnich rzędach spali :D
No ok ale do sedna. Kościółek zaliczony teraz znowu mogę cały tydzień przeklinać, obijać się, ... z resztą co tam będę wymieniał. Po prostu grzeszył ;>
Czy się stoi czy się leży, po śmierci Niebo się należy.
A przy okazji przypomniałem sobie kawał:
OdpowiedzUsuńIdzie Jazus po Ziemi, spotyka naród Polski. Mówi:
Mam dla was przykazanie.
Polacy: " Jakie?"
J: " Nie kradnij"
Polacy: " Nie chcemy!"
Więc Jezus idzie dalej. Spotyka naród Francuzki i mówi: "Mam dla was przykazanie"
F: " Jakie?"
J: " Nie cudzołóż "
F: " Nie chcemy! "
Więc Jezus idzie dalej.
Dochodzi na południe do narodu żydowskiego.
"Mam dla was przykazanie"
Ż: " Za ile?"
J: " ?. Oczywiście za darmo"
Ż: " Dawaj dziesięć! "