sobota, 3 maja 2014

Starość nie radość

Odkąd skończyłem 30 lat czuję jak się sypię. Organizm stopniowo ulega degradacji.
Przepuklina pachwinowa. Do operacji.
Zęby się łamią.
Stawy trzeszczą.
Oczy zawodzą.
Refleks  (i precyzja) już nie ten co kiedyś.
I co najgorsze, jasność myśli pociemniała.

Ząb już naprawiony, ale jednego pewnie trzeba prędzej czy później wymienić na sztuczny ;p
Stawy mi w sumie zawsze trzeszczały i strzykały, ale teraz to czuję jakby skostniały trochę. Jakby zakres ruchów był mniejszy.
Oczy mi zupełnie oślepły. Na prawe oko widzę tylko to ca blisko  a na lewe tylko to co daleko. Wcześniej tego nie zauważyłem być może dla tego, że patrząc na 2 oczy widzę. Ale to już jest widzenie mono, a nie stereo.
Kiedyś (na studiach) miałem super refleks. Łapałem wszystkie przedmioty, które ktoś upuścił. Łapałem każdą piłkę. Grając w Enemy Territory z bratem, wymiataliśmy. Kto tylko wyskoczył z za węgła dostawał headshot'a. A teraz ? Grając w Dotę czuję się jakbym śnił stary koszmar z dzieciństwa gdzie wtedy miałem biec ale nogi były za ciężkie. Wiem co chcę zrobić ale wszystko się dzieje tak szybko a moją ręka nie może nadążyć.
No i co najgorsze. Kiedyś zawsze miałem racje. A teraz mam obawy mówić to. Myśli stały się racjonalnie ociężałe. Intuicja gdzieś zanikłą.
Czuję się po prostu staro.
Tłumaczę sobie, że to wynik niewyspania. Za późno chodzę spać. Dzieci mnie budzą w nocy i wcześnie rano. Dzieci pożerają dużo energii.
Ale w głębi serca czuję, że to nie prawda. Że tak naprawdę jestem stary.

Ostatnia deska ratunku ? Może póki mam potencję to nie jestem stary ... ale ile to potrwa ?
brrr
straszna wizja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz