Asia (nie , nie moja żona, tylko moja dentystka, ale Asi kumpela ze szkoły) zmarła mając jedynie 36 lat?!?! Była matką chyba 6-cioro dzieci, była w ciąży.
Hmm
Smutek straszny. Że miała raka dowiedziała się nie dawno (5 tygodnie temu) , przerzuty na wszystko, stan terminalny, nieoperacyjny. Wszyscy liczyli, że ma jeszcze z 3 miesiące. Ona po cichu chyba wierzyła że wyzdrowieje ... nie wiem .
A tu tak nagle, szybko, gwałtownie się zawinęła. Wręcz niespodziewanie szybko.
Już samo to wydarzenie zaprząta moją głowę. No ale OK, jestem umysł ścisły i wiem, że każdy umiera i wiedziałem że Asie umrze lada chwila.
Inne rzeczy zaprzątają moją głowę bardziej...
Rozdzielą dzieciaki ...
Najmłodsze zostaną z ojcem, a reszta pójdą chyba do babci czy cioci.
To mnie przeraża, i tak sobie myślę, Jakby moja Asia zeszła w życiu bym nie rozdzielił dzieciaków. A o Pati bym chyba musiał w sądzie walczyć. Ale rozdzielić rodzeństwo ?
Szczególnie, że on ma chyba kasę (bo jest dentystą z rodu dentystów), stać go chyba by było na nianię czy coś.
Ja pamiętam, jak spowodowałem wypadek to dzieci to była jedyna żecz jaka mnie trzymała przy "normalności" .
Jak jest ciężko to dzieci to jast moja jedyna motywacja i nagroda.
Swoją drogą to to jest jak w filmie "Interstellar" dla dzieci to bym zmienił cały świat.
Tak czy inaczej znowu mi się upiekło. I moje problemy i kłopoty zostały zagłuszona i zapudrowane przez "większe i poważniejsze" wydarzenia.
A moja teściowa też jest na zakręcie. Wszyscy (łącznie za mną) mają nadzieję, że wyjdzie. Ale rak płuc to nie przelewki, szczególnie, że prawdopodobnie sieje ...
Dla Asi słucham Milky Chance - Stolen Dance:
https://www.youtube.com/watch?v=iX-QaNzd-0Y
Znałem ją naprawdę krótko ale i tak chciałbym powiedzieć:
To będzie najzimniejsza zima dla mnie
Słońce nie świeci więcej
Jedyna co czuję to ból
Spowodowany twoją nieobecnością
Niepewność kontroluje mój umysł
Nie mogę znaleźć wyjścia
Jak się czuje dziecko, którego rodzić umrze ? Dziecko zrozumie, że rodzic musiał gdzieś tam jechać. Ale czy zrozumie, że rodzic był chory, i umarł. Czemu ? Takie geny ? Tak chciał Bóg ? Pech ?
No dupę w troki i żyjemy dalej ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz