Dawno nie pisałem, jak zwykle brak czasu, ale dzisiaj muszę napisać. Jakiś czas temu słyszałem fajną piosenkę. Potem obiła mi się o uszy jeszcze kilka razy aż w końcu przesłuchałem ją porządnie. No i im więcej razy ją słuchałem tym bardziej mi się podobała. Ale to nie jedyne względy zmusiły mnie by o niej napisać.
Piosenka Rabbit Hole, Jamie T
Nie będę analizował teraz tekstu szczegółowo ale opowiem tylko z czym i kim mi się kojarzy.
Bo teks interpretować można faktycznie na wiele sposobów.
Kojarzy mi się z osobą z problemami. Cwaną, mądrą, sprytną ale upadłą.
Starała się jak mogła, stosując wszystkie chwyty, ale się nie udało.
Próbowałem pomóc, gadaliśmy, starałem się ją poznać by choć trochę ulżyć, doradzić.
Ta osoba odeszła w swoją drogę.
Już się nie odzywa.
Chociaż myślę że powiedzenie " Za dumna by zadzwonić" to trochę mocne. A może tak naprawdę nigdy nie znałem tej osoby.
Kto zauważył, że ma problem ?
Chyba nikt. Nawet ja.
Potknęła się i upadła, zdarza się każdemu.
Ale jeśli ten świat legnie w gruzach
Zawsze możesz odwiedzić moją norę.
Zawsze jestem w okolicy Poznania.
Jeśli to czytasz i czujesz się jak Jennifer Bennett, wczołgaj się do mojej nory.
Hmm i nawet wyszło z tego jakieś przesłanie.
Pozdrowienia dla Was przyjaciele.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz