Jakiś czas temu natknąłem się na artykuł. W którym dowiedziałem się, że z pewnym znanym bokserem zrobiła sobie fotkę pewna dziewczyna. Bokser nie znał dziewczyny. Okazało się po czasie, że była to aktorka filmów dla dorosłych. Bokser zażądał usunięcia fotki z mediów społecznościowych gdyż (cytat w przenośni) nie chce mieć do czynienia z ludźmi z taką przeszłością.
Po kilku dniach mój mózg załapał.
Ale zaraz, zaraz. Czy to ten człowiek nie zarabiał na życie będąc walonym w blasku kamery ku uciesze widowni? Tylko jeden w pupę a drugi w twarz. Jaka jest różnica? Naprawdę aż tak duża?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz