wtorek, 28 lipca 2009

Po co komu uczyć się muzyki?

Taka myśl mnie naszła.
Niektórzy ludzie nie wiedzą dużo o muzyce. Podejrzewam nawet, że zdecydowana większość nie zna podstaw. W szkole jest niewiele zajęć z muzyki, a jak już jest to często polega ona na śpiewaniu pioseneczek dla dzieci. I wiedzy jest niewiele.

Po co nam uczyć się o muzyce?

Otóż uważam, że jeżeli się niewiele wie o muzyce nie można się w pełni delektować jej doskonałością. Nie doceniamy wtedy tego piękna i zawiłości i sprytu. Czemu tak twierdzę ?

Przykład dla kobiet (przepraszam za uogólnienia):
Czy podniecają cię 4 rdzeniowe procesory? Czy odczuwasz dreszczyk emocji jak twój komp w najnowszym 3dMarku dostaje 1000pkt? Czy potrafisz delektować się antyaliasingiem i shaderami?
Nie?? może dla tego że nie wiesz co to jest ? Być może komputer jest ci potrzebny tylko po to, żeby sobie pograć czy pogadać z innymi, albo tylko do pracy ? Więc pewnie potrafisz czerpać przyjemność z komputeryzacji, ale to jest nic jakbyś wiedziała / wiedział więcej.

Przykład dla facetów:

Czy interesują cie tusze do rzęs czy podkłady, szminki czy różne zapachy perfum i inne takie ? a może dla tego że nic o nich nie wiesz? A może jak byś wiedział więcej to byś doceniał, że to łatwiej zmyć czy coś?

podobnie jest z muzyka ...

resztę dopowiedz sam albo podaj inne przykłady

2 komentarze:

  1. u siebie co chwilę zauważam, że brakuje mi takiej podstawowej wiedzy. Tego, czego uczyłem (albo raczej - próbowali mnie nauczyć) w podstawówce a nawet liceum. Gdybym pamiętał to wszystko, to moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej ;) a tak, to muszę uczyć się wszystkiego od początku

    OdpowiedzUsuń