Zacznę od przed świąt. Postanowiłem odmalować łazienkę. Zaplanowałem : zetrę papierem farbę tam gdzie poodpryskiwała, i pomaluje. Zajmie mi to z 1 dzień. Efekt: Odpadł tynk z sufitu, harowałem 4 dni, by dzień przed wigilią zalali mnie sąsiedzi ;/
Święta spędziłem z Mamą i Teściami, było nawet fajnie. Żal mi tylko tego całego żarcie które musiałem wywalić po tygodniu. Między innymi dla tego nie lubię świąt. Ludzie się starają zrobić coś wyjątkowego, pracują i się przemęczają, robią za dużo a potem się psuje i trzeba wywalić. ...
Okropne.
Sylwestra spędziłem dość nieoczekiwanie w towarzystwie dobrych i bliskich znajomych z Poznania jak i prawie nieznajomych ze świata (m.in. z Matii z południowej Afryki). Było bardzo fajnie, czas zleciał bardzo szybko. Za szybko. Spać poszedłem o 6 rano ;D
Pojawiły się w tym nowym roku nowe plany, większość z nich na pierwszą połowę roku.
Budowa domu czy przeprowadzka, i wiele innych, tak, że nie starczy już kasy na gry ;[
Zakupiliśmy też łyżwy, już nawet 2 razy byliśmy jeździć. Fajna zabawa. Idzie mi całkiem nieźle. Nie mogę się doczekać kolejnego wypadu. Chciałbym, żeby poszło z nami więcej osób.
No to tyle w wieeelkim skrócie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz