W domu panuje lekki napięcie. Wszyscy oczekują aż narodzi się człowiek.
Jeszcze sporo kartonów do rozpakowania, najgorsze jest to, że to nie moje klunkry. Nie wiem co z nimi zrobić, gdzie jest teraz ich miejsce?
Moje nowie mieszkanko, mimu wad podoba mi się i dobrze się w nim czuję. Strasznie podoba mi się moja szafa na gry.
A tak z innej beczki to wczoraj grałem w nowy Talisman z Patrycją i Asią (wygrałem oczywiście ;/ ). Okazuje się, że to jest baardzo podobna wersja do starego Talismany czy Magii i Miecza. Karty są w większości takie same. Troszkę zmieniła się plansza. Instrukcja jest bardzo ładnie napisana.
Zastanawiam się czy nie kupić sobie tej gry. Bo raczej nie mam co liczyć na dodatki do gramajdowego egzemplarza.
No czas na mnie, jade na południe.
Rotolando verso sud.
Niech Wam się rodzi. Samych szczęśliwych rozwiązań życzę! :)
OdpowiedzUsuń