sobota, 3 grudnia 2016

Czy obrońcy przyrody to antyekolodzy?

Mogę się mylić bo nie mam informacji ale tak sobie gdybam.

Jest grupa ludzi, która w ramach pewnej idei tępi zabijanie zwierząt na jedzenie czy też na skóry.

Moje założenie jest takie.

Lubię plastikowe jedzenie, lubię sztuczne materiały. Ale czy wytworzenie tworzyw sztucznych jest bezpieczne dla przyrody ? Czy wykorzystywane chemikalia są zdrowe czy szkodliwe dla przyrody i dla samego użytkownika? Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że owszem, plastikowa żarcie jest smaczne i jest tanie. Ale obawiam się, że generuje znacznie więcej zanieczyszczeń niż żarcie naturalne. A weźmy na przykład pasek. Zwykły pasek do portek. Jak powiedzmy zabijam krowę dla jedzenia, to skórę zamiast wyrzucić przerabiam na pasek. Czyli robię go z odpadu. Jest naturalny (bo garbnik też jest chyba naturalny). A jak się zużyje to naturalnie się rozłoży. A plastikowy pasek ? Na pewno tańszy, wytrzymalszy, o dowolnym kształcie i kolorze. Ale jak go wyrzucę to ile będzie czasu zaśmiecał środowisko ?

Dochodząc do konkluzji.

Jeżeli plastikowe jedzenie i przedmioty są większym skażeniem niż naturalne produkty. To czy nie powinniśmy korzystać z dobrodziejstw natury ? Czy wtedy pseudo obrońcy zwierząt czy weganie nie są niszczycielami Ziemi ?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz