sobota, 26 września 2009

Czy potrzebni są przyjaciele?

Noc robi się chłodna i gwiazdy patrzą w dół
Tulisz się na chłodnej ziemi.
Budzisz poranek w płaszczu obcego
Ale nikogo nie widzisz.
Pytasz siebie, kto ma na ciebie oko?
Mój jedyny przyjaciel, kto to może być?
Ciężko powiedzieć, nie cierpię tego mówić, ale to pewnie ja.

Kiedy twój brzuch jest pusty i głód jest taki realny
Jesteś za dumny by żebrać i za głupi by kraść,
Szukasz w mieście twojego jedynego przyjaciela,
Nikogo nie widzisz.
Pytasz siebie, kto ma na ciebie oko?
Samotny głos który mnie uwolni.
Nienawidzę tego mówić, nie cierpię tego mówić, ale to pewnie ja.

Nie jesteś najłatwiejszą osobą jaką poznałem
Jest nam trudno pokazywać uczucia,
Ktoś mógłby powiedzieć, że powinienem ci dać odejść w swoją stronę
Przez ciebie tylko płaczę
Ale jest jeden gość, tylko jeden gość
Kto odda swe życie za ciebie i umrze,
Nienawidzę tego mówić, nie cierpię tego mówić, ale to pewnie ja.

Kiedy świat zwariuje i straci sens
Tylko jeden głos przyjdzie ci w obronie
Jury jest obecne i rozglądasz się po pokoju
Jedna przyjazna twarz, to wszystko czego ci trzeba.
I jeśli jest tam jeden gość, tylko jeden gość
Kto odda swe życie za ciebie i umrze,
Nienawidzę tego mówić, nie cierpię tego mówić, ale to pewnie ja.

6 komentarzy:

  1. skad Ci nagle przyszlo na Stinga?
    jesli tak sie czujesz to faktycznie choroba musiala dojsc do glowy ;) trzymaj sie

    OdpowiedzUsuń
  2. heh myślę, że wystarczą dobrzy znajomi - po co zaraz przyjaciele. przyjaciele to ciągłe rozczarowania. dobrzy znajomi nie dają tak wielu rozczarowań, ponieważ nie ma się w stosunku do nich zbyt wielkich oczekiwań. i może to jest zdrowszy układ. a kto chce być naprawdę przyjacielem, może nim być zawsze bo nikt nikomu nie broni, tylko niech nie szuka nazw.

    OdpowiedzUsuń
  3. od prawdziwego przyjaciela niczego sie nie oczekuje, chyba, ze sie jest zwroconym tylko na siebie i przyjaciel ma zaspokajac, a nie po przyjacielku byc i sie dzielic.... no ale wtedy to nie ma co mowic o jakimkolwiek ukladzie spolecznym ( w tym przyjazni), bo egoisci owych nie sa zdolni zawiazac.

    OdpowiedzUsuń
  4. Według Arystotelesa jest kilka rodzajów przyjaźni. Idealna (która jest wartością samą w sobie, i o tej mówi chyba teraz chaos), oraz takie, z których każda ma spełniać pewien cel (np przyjemność lub użyteczność).

    Myślę, że bez przyjaciela by mnie nie było. Jestem taki jakim widzą mnie inni. Jak wróg czy nieznajomy czy nawet ja sam powiem, że jestem zabawny, czy głupi, to nie uwierzę. Jak powie mi to przyjaciel to uwierzę, że taki jestem. A to tylko niektóre z "zastosowań". Potrzebuję robić "dobrze" innym, bo nie cierpię smutactwa. Potrzebuję czasem pomocy innych, bo samemu wielu problemów się nie da pokonać (ot choćby wnieść lodówkę na 4te piętro).
    Z tym że coś za coś. Tak jak w tekście piosenki często jest tak, że pomagam, ale w zamian nic nie mam. Ale tak to jest, że silni dostają zawsze kopa w dupę, a słabi pomocną dłoń.

    OdpowiedzUsuń
  5. no coz.... ja zawsze mierze najwyzej.... hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Monika napisała, że przyjaciele to rozczarowania. Owszem, jednak zauważ, że od przyjaciół więcej oczekujemy. Wiadomo, czasem nas zawiodą, ale każdy jest człowiekiem i popełnia błędy. Dlatego ważna jest umiejętność wybaczania.
    Natomiast w stu procentach zgadzam się, że nie ma sensu tego nazywać. Po co? Po co wzniosłe słowa "Jesteśmy przyjaciółmi". Gesty są ważne, czyny, nie słowa.

    OdpowiedzUsuń