środa, 24 lutego 2010

Czytaj jełopie!

Staram się czytać ile się da. A że czasu mam niewiele jedynym pewnym sposobem czytania książek dla mnie jest ... tramwaj. Jadę ok 15 min tramwajem do pracy, i tyle samo czasu wracam. Daje mi to spokojnie 30 minut czytania dziennie. Jak jest ładna pogoda to i czekając na tramwaj na przystanku można coś poczytać. Więc nie jest źle.
Naprawdę książki są bardzo fajne, w tym roku przeczytałem już sporo i żadna nie była badziewna. Ostatnio zabrałem się za anglojęzyczne, i tu pojawiają się schody. "The last Hero" Terrego Pratchett'a przeczytałem szybko i bezboleśnie, mimo że niektóre postacie używały dziwnego języka/slangu. Teraz czytam Tolkiena juniora "The Children of Hurin" i czyta mi się o wiele gorzej. Podobnie jak Tolkien senior, Christopher używa języka zgodnego z ojcowskim, żeby podtrzymać klimat. A to czyta się niemiłosiernie ciężko. No nic, myślę, że jakoś przez to przebrnę, jak się uda będę mógł się chwalić :D

Oczywiście zachęcam do czytania nie tylko książek, ale i prasy, blogów, wiadomości, instrukcji do planszówek itp. Uczeni głoszą, że mniej istotne jest to co się czyta, ważne żeby czytać myśląc. Tzn nie tylko pożerać fakty, ale i je trawić, zastanawiać się nad innymi możliwościami, przyczynami i skutkami itp. Wtedy to dopiero czytelnictwo jest źródłem rozwoju.

A więc do lektury ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz