Rower co prawda nie jest w jakiejś fajnej kolorystyce ale ma fajne przerzutki, hamulce tarczowe i amortyzatory. Opony grube i terenowe, ale na mieście też dadzą radę. Dokupiłem plastkowe błotniki. Zastanawiałem się nad licznikiem, ale narazie olałem i nad bidonem, ale chyba picie będę woził w butelce w placyku.
Bo rower ma rozumiesz taki różowy jazz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz