Pamiętasz, kiedyś biegaliśmy i kryliśmy się
Raz zabrałem cię w cień ładunków
I liczymy wszystkie numery w dół do linii wodnej
Tęsknoty na schodach psiego skoku
Francuskie pocałunki w ciemnej bramie
Dmuchający dziki i mroźny róg mgły
Policjant rzuca światło na moje ramię
W nocy przypływa coaster* szybki i cichy
Ponad moim ramieniem jedynie co widać to światła pilotów
Brak pieniędzy w kurtkach i nasze dżinsy podarte
Twoje ręce zimne, ale twoje usta są ciepłe
Ona widzi go na molo, gdzie chodziła
Ona czuje go w miejscach, gdzie chodzą żeglarze
Kiedy idzie wzdłuż rzeki albo linii kolejowej
Ciągle słyszy jego szept
Chodźmy w dół do linii wodnej
* (patrol straży przybrzeżnej)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz