czwartek, 7 lutego 2013

geny ? czy nie geny?

No to jednak szykuje się syn. Całkiem nieźle.
Asia więcej nie chce , ja bym jeszcze jedno z chęcią zrobił.
Genetycznie powinienem mieć co najmniej 3 swoje.
Jak mam dobre geny to szkoda by było je zmarnować.
Byle tylko do puli były losowane te najlepsze.
Bo niestety chyba jestem workiem skrajnych genów, tych najlepszych i tych najgorszych.
Chociaż z genami to trochę jak z grami planszowymi.
Nie ma chyba złych genów, są tylko aktualnie niepotrzebne.

Prosty przykład, po co komu futro jak klimat jest ciepły. Albo po co kły i szpony roślinożercy ?
Więc co jest ważne w dzisiejszych czasach ?
Chyba inteligencja i zdolności przystosowawcze. Chociaż i zdrowie fizyczne też się przydaje.

Dla czego uważam, że jestem super?
bo ani razu nie miałem nic złamanego, żadnych większych problemów zdrowotnych. Silny w miarę. Na tyle inteligentny że łapię szybko techniczne nowości. A w ogóle to umysł ścisły. Wysoki próg bólu.

A wady ?  Trochę słaba pamięć. Zaburzenia psychiki, nieśmiałość (ale czy to w ogóle zależy od genów? )
------------------------ (tu napisałem więcej, ale skreśliłem. Po co ma się aż tak uzewnętrzniać ?


eee i tyle.

Ale tak najbardziej to chciałbym, żeby moi potomkowie byli sprawni fizycznie i psychicznie.


3 komentarze:

  1. gratuluję przyszłego syna :D

    a jak dorosnę, to chciałbym być taki jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No zatkało mnie. Ale tylko na chwilę, przecież nie wierzę żebyś kiedykolwiek dorósł. Na szczęście, na świecie i tak jest za dużo takich jak Ja (o jednego za dużo ;p )

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko czy warto dorastać? :)

    OdpowiedzUsuń