poniedziałek, 28 lipca 2014

Moje zboczone interpretacje

Ostatnio zasłyszałem świetny kawałek: https://www.youtube.com/watch?v=OczRpuGKTfY
Czyli Kings of Convenience "I'd rather dance with You"
Bardzo mi się spodobał i jak zwykle po przesłuchaniu "milion" razy zacząłem analizować tekst.
Oryginał poniżej:

"I'd Rather Dance With You"

I'd rather dance with you
than talk with you,
so why don't we just move into the other room.
There's space for us to shake,
and 'hey, I like this tune'.

Even if I could hear what you said,
I doubt my reply would be interesting
for you to hear.
Because I haven't read a single book all year,
and the only film I saw,
I didn't like it at all.

I'd rather dance than talk with you.
I'd rather dance than talk with you.
I'd rather dance than talk with you.

The music's too loud
and the noise from the crowd
increases the chance of misinterpretation.
So let your hips do the talking.
I'll make you laugh by acting like the guy who sings,
and you'll make me smile by really Getting into the swing.
Getting into the swing.
Getting into the swing.
Getting into the swing.
Getting into the swing.
Getting into the swing.
Getting into the swing.
Getting into the swing.

I'd rather dance than talk with you.
I'd rather dance than talk with you.
I'd rather dance than talk with you.
I'd rather dance than talk with you.

I'd rather dance than talk with you.
I'd rather dance than talk with you.

Jak dla mnie jest to piosenka śpiewana przez faceta, który w zawoalowany sposób mówi: "chodźmy do łózka na sex i nie gadajmy więcej". I jak to odczytuję?
Ok po kolei.
Zwrotka 1: 
Podmiot liryczny mówi w przenośni, wolę się się z tobą kochać niż rozmawiać z tobą. Czemu nie pójdziemy do drugiego pokoju (sypialnie? na pięterko?) tam mamy miejsce, żeby się poruszać i leci fajna melodia (nastrojowa). 

Zwrotka 2:
Nawet jakbym słuchał co do mnie mówisz moje odpowiedzi były by mało interesujące dla ciebie. Jestem generalnie człowiekiem mało ciekawym, bez zainteresowań, przez rok nie przeczytałem żadnej książki. Jedyny film który widziałem mi się nie podobał. 
Wolę się z tobą seksić niż z tobą rozmawiać. (powtórzone 3x, jakby podkreślając, nie mam nic innego w głowie tylko sex).

Zwrotka 3:
Muzyka jest za głośno i ten hałas tłumów zwiększa szanse na nieporozumienie. Podmiot liryczny jakby wiedział, że się nie dogada i szuka wymówki. Mówi zamias gadać poruszaj bioderkami. Rozśmieszę się i będę udawał że tobie śpiewam, a ty mnie uszczęśliwisz robiąc : do the swing.
To jest oczywiście idiom, który określa wykonywanie oczywistej, znanej czynności którą można rozpocząć robić dobrze lub / i mieć z tego przyjemność. Czyli sex się w tym mieści jak znalazł. Mało tego następuje tu siedmiokrotne (a nawet ośmiokrotne) powtórzenie. Jak w seksie powtarza się "ten głupi ruch" biodrami. 

Końcówka:
Oczywiście wielokrotne powtarzanie w rytm. Wolę "tańczyć" niż z tobą gadać. Zdecydowanie nie gadajmy tylko jazda. 

I tyle, Czy to jest zboczona piosenka? Oczywiście, że nie. To jest smutna piosenka o głupich facetach, którym tylko jedno w głowie. O takich, którzy nie są interesujący, nic ich nie obchodzi. Zalicz laskę ale nawet nie pytaj jak masz na imię. 
Hmm bardzo przedmiotowe traktowanie partnera. (W sumie tam nie ma określone czy to śpiewa facet czy kobieta i o kim śpiewa, więc tyczy się każdej płci" 

Morał:
Bądź ciekawy. Miej hobby, zainteresowanie, swoje zdanie. Rozmawianie jest cool. Chodziarz czasem może fajnie po prostu iść do łóżka ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz